Szukaj:Słowo(a): Praca dyplomowa Promocja szkoły

| www.promocja.edu.pl - nie studia, a studium.

<8
Troche mało jest na tej stronie, prace w galerii zachęcające, ale brak
informacji o płatnościach, czy papierze jaki dostanę (wiem że to nie
jest najważniejsze ale bardzo się liczy).



Witam
 pozwol ze zacytuje "Promocja to policealna szkoła niepubliczna kształcąca
według atrakcyjnych, dwuletnich kierunkach autorskich, posiadająca
uprawnienia szkoły publicznej. Słuchacz po ukończeniu szkoły otrzymuje
świadectwo państwowe, a po obronie pracy dyplomowej otrzymuje tytuł technika
organizacji reklamy. (...)"
czyli cos tam wiadomo...
a tak wogole to z checia bym poznal jakas dobra dusze,co by mnie podszkolila
(odplatnie oczywiscie) w dtp
to bedzie tego
jarsem pozdrawia

Zapraszam wszystkich zainteresowanych na Konferencje "Zachowanie i promocja dziedzictwa kultury przemysłowej”

Konferencja odbędzie sie 10 października

PROGRAM:

10.00-10.30 - Miasta wobec swoich tradycji przemysłowych- Anna Kulpa-Ogdowska (Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, Katedra Socjologii)
10.30-10.45 – dyskusja

10.45-11.00 - Dziedzictwo kultury przemysłowej w Rudzie Śląskiej - okiem konserwatora - Henryk Mercik (Górnośląski Oddział Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków)
11.00-11.15 – dyskusja

11.15-11.45 - Nieznany Śląsk na poziomie -. Prace dyplomowe studentów Wydziału Architektury Politechniki Śląskiej -Henryk Zubel (Politechnika Śląska, Wydział Architektury)
11.45-12.00 – dyskusja

12.00-12.15 – przerwa

12.15-12.45 - "Piękna maszyna" - Jan Gustaw Jurkiewicz (Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu -skansen "Królowa Luiza") -
12.45-13.00 – dyskusja

13.00-13.30 - Prezentacja projektu Szlak Zabytków Techniki Województwa Śląskiego - Adam Hajduga (Wydział Promocji Regionu, Turystyki i Sportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego)
13.30-14.00 - dyskusja i podsumowanie

Warunki uczestnictwa w konferencji:
Udział w konferencji jest bezpłatny. Obrady będą się odbywały w Auli Wyższej Szkoły Zarządzania Ochroną Pracy w Katowicach przy ul. Bankowej 8 w Katowicach

Pozdrawiam


W ramach przedsięwzięcia odbędą się seminaria i prezentacje, dotyczące promocji LabDesign. Pierwszy dzień poświęcony zostanie konferencji, połączonej z pokazami mody oraz wystawami. Pokażemy prace dyplomowe absolwentów kieleckiego ?Plastyka? oraz UJK.Chcemy dotrzeć do przedsiębiorców, pokazać im, że poprzez design mogą odnieść sukces rynkowy. Zorganizujemy także warsztaty dla projektantów, które pomogą podnieść jakość ich prac. Zajęcia poprowadzą przedstawiciele Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i Katowicach, Wyższej Szkoły Handlowej w Kielcach oraz firmy uznane w branży designu.

http://www.labdesign.kielce.pl/pl/wydarzenia/pokaz/6
Praca dyplomowa zatytułowana "Dyskusyjne Kluby Książki - nowa forma działalności kulturotwórczej bibliotek" powstaje z powodu osobistego zaangażowania autorki w prowadzenie klubu DKK w Śremie. Poza początkowym rozdziałem stanowiącym wprowadzenie w temat pozostałe poświęcone są kolejno idei DKK, grupom czytelniczym na świecie, historii powstania i działalności Instytutu Książki oraz British Council.
Kolejne części dotyczą zasad tworzenia i pracy klubu. Są tam również informacje o roli koordynatora wojewódzkiego i WBPiCAK w Poznaniu, spotkaniach autorskich, audycjach radiowych, wykładach i promocji.

Praca dyplomowa pisana jest pod kierunkiem dr Artura Jazdona.
Kierunek: Informacja Naukowa i Bibliotekoznawstwo.
Wyższa Szkoła Umiejętności Społecznych w Poznaniu.

Lidia Tomczak
DKK Śrem w Wielkopolsce
Konferencja „Zachowanie i promocja dziedzictwa kultury przemysłowej”

W dniu 10 października 2006 (wtorek), w ramach tegorocznej edycji Górnośląskich Dni Dziedzictwa w Wyższej Szkole Zarządzania Ochrona Pracy w Katowicach przy ul. Bankowej 8 odbędzie się konferencja „Zachowanie i promocja dziedzictwa kultury przemysłowej”.

Początek o godzinie 10.00. Wstęp wolny.

Program konferencji:

10.00-10.30 – Anna Kulpa-Ogdowska (Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, Katedra Socjologii) – Miasta wobec swoich tradycji przemysłowych

10.30-10.45 – dyskusja

10.45-11.00 – Henryk Mercik (Górnośląski Oddział Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków) – Dziedzictwo kultury przemysłowej w Rudzie Śląskiej okiem konserwatora

11.00-11.15 – dyskusja

11.15-11.45 – Henryk Zubel (Politechnika Śląska, Wydział Architektury) – Nieznany Śląsk na poziomie -1. Prace dyplomowe studentów Wydziału Architektury Politechniki Śląskiej

11.45-12.00 – dyskusja

12.00-12.15 - przerwa

12.15-12.45 – Jan Gustaw Jurkiewicz (Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu – skansen „Królowa Luiza”) – „Piękna maszyna”

12.45-13.00 – dyskusja

13.00-13.30 – Adam Hajduga (Wydział Promocji Regionu, Turystyki i Sportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego) – Prezentacja projektu Szlak Zabytków Techniki Województwa Śląskiego

13.30-14.00 – dyskusja i podsumowanie

Jako nauczyciel DTP uczysz w szkole reklamy? Ciekawe.




Po drugie szkoła PROMOCJA zatrudniała mnie trzy lata temu!

Po trzecie szkoła ta ma w nazwie sformułowanie "Szkoła Reklamy",
choć uczono tam (i być może nadal uczą) wielu różnych rzeczy... inną kwestią
jest JAK UCZONO... :-) Było tam kilku 'teoretycznie' poważnych ludzi
pracujących w różnych agencjach reklamowych (TV, fotografia i parę innych
dziedzin 'pokrewnych'). Była nawet jakaś 'przedpotopowa' pani od spraw
związanych z wyceną i technologiami druku :-))) Nuuuuuuuuuuda straszna :-)

Nie zrozum mnie zle. Nie ciekawi mnie co _ty_ tam robisz a jedynie
dzialalnosc szkoly, ktora w ramach nauki o _reklamie_ uczy ... dtp.



Ja tam robiłem po prostu SWOJE: byłem administratorem pracowni komputerowej
oraz uczyłem starszych uczniów (drugi rocznik) praktycznych zagadnień grafiki
dtp oraz pre-press (czyli teoria + praktyka na dobrych przykładach i zadania
w konkretnych aplikacjach: Adobe Photoshop, Adobe Illustrator, Quark XPress,
no i wreszcie CorelDRAW (wtedy była to wersja 7.0)...

Uczyłem tylko i wyłącznie myślenia i dochodzenia do oczekiwanych rezultatów
możliwie najbardziej sensownymi drogami... Podobno uczniowie kochali moje
lekcje :-))) i bardzo żałowali kiedy ze szkoły odchodziłem :-((((
...ale ile można było tłuc 'głową w beton' w postaci właściciela szkoły
z firmy BRE Services, który kupował nowe samochody, kosił czesne i żałował
kasy na nowy soft oraz porządny sprzęt :-(((

Interesujace.



Interesujące było to, że takich szkółek w Polsce jest trochę i wszystkie
są podobnego 'autoramentu'... Podobno do dziś nic się nie zmieniło w Polsce
na lepsze :-(((

No cóż - sformułowałem na koniec swojej krótkiej 'kariery' tematy prac
dyplomowych dla uczniów... Z tych kilkudziesięciu zaledwie kilkunastu miało
prawdziwy 'dryg' do tej roboty - oni też mogli zatem skorzystać z tej nauki!

A sława dobrego nauczyciela wlecze się za mną do dziś, bo przez ostatnie
lata prywatnie wykształciłem jeszcze kilku fachowców :-))) Każdy z nich
pracuje w branży :-) Po prostu umieli słuchać!

PRAWO AUTORSKIE. DO KOGO NALEŻY PRACA MAGISTERSKA
Student pisze, uczelnia zabiera

Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi wymaga od studentów, aby oddali jej za darmo i bezterminowo prawa do publikacji oraz rozpowszechniania ich prac dyplomowych. Prawa autorskie studentów do napisanych przez nich prac chcą też ograniczyć posłowie pracujący nad ustawą o szkolnictwie wyższym.

Na podstawie oświadczeń, które studenci muszą podpisywać przed obroną dyplomu, łódzka szkoła uzyskuje prawo np. do powielania ich prac dyplomowych, wprowadzania do obrotu, publikowania, rozpowszechniania na różnych nośnikach itp. Uczelnia chciałaby też udzielać innym osobom licencji na korzystanie z praw do takich prac. Renata Karolewska z działu promocji WSHE tłumaczy, że te oświadczenia to część akcji antyplagiatowej, a ich treść została złagodzona pod wpływem protestujących studentów.

Praktyką łódzkiej uczelni zaskoczeni są przedstawiciele samorządu studentów. – Po raz pierwszy słyszę o czymś takim – mówi Arkadiusz Dorczyk, przewodniczący Parlamentu Studentów RP. A. Dorczyk podkreśla, że prawa autorskie studenta można byłoby ograniczyć tylko wtedy, gdy np. korzystał w swojej pracy z wyników badań udostępnionych przez uczelnię. Słabą ochronę praw autorskich studentów i doktorantów do tworzonych przez nich prac dostrzega też rzecznik praw studenta, Robert Pawłowski. W opublikowanym niedawno raporcie podkreśla jednak, że najpoważniejszym problemem jest przepisywanie fragmentów (nieraz bardzo obszernych) prac studentów przez pracowników uczelni w swoich własnych publikacjach naukowych.

Cały artykuł – Gazeta Prawna, nr. 57.1422: http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/6.html?numer=1422&dok=1422.6.3.2.1.1.0.1.htm
Ośrodek Promocji Kultury ‼Gaude Materâ

zaprasza w czerwcu 2008
(proponuje wspólne imprezowanie odwiedzanie klubów wystaw itp w Noc kulturalną bilet 9zł co do programu w krótce się pojawi - )

2 czerwca, poniedziałek, godz. 17:00

Promocja książki Małgorzaty Sętowskiej pt. ‼Bajki z rękawaâ

Sala OPK, wstęp wolny

4 czerwca, środa, godz. 18:00

Promocja książki Ryszarda Sidorkiewicza pt. ‼Poezje wybraneâ

Sala OPK, wstęp wolny

10 czerwca, wtorek, godz. 18:00

Spotkanie z muzyką country

‼Śpiewający kowboje srebrnego ekranu lat 40-tychâ

Pokaz video z komentarzem

Prowadzenie: Mirosław Desperak

Sala OPK, wstęp wolny

11 czerwca, środa, godz. 18:00

Promocja książki Wandy Malko pt. ‼Życie muzyczne Częstochowy w latach 1918-1939â

Sala OPK, wstęp wolny

14 czerwca, sobota

5. Noc Kulturalna

17 czerwca, wtorek, godz. 12:00

Obrona prac dyplomowych dyplomantów Wydziału Artystycznego Akademii im. J. Długosza – pracownia grafiki

Sala OPK, wstęp wolny

17 czerwca, wtorek, godz. 18:00

Wernisaż wystawy prac dyplomantów Wydziału Artystycznego Akademii im. J. Długosza – pracownia grafiki

Sala OPK, wstęp wolny

23 czerwca, poniedziałek, godz. 18:00

Wieczór piosenki lirycznej

Prowadzenie: Aleksander Markowski

Sala OPK, wstęp wolny

25 czerwca, środa, godz. 18:00

Turniej Jednego Wiersza o nagrodę Centrum Amatorskiego Ruchu Artystycznego w Częstochowie w wysokości 100zł

Sala OPK, wstęp wolny

26 czerwca, czwartek, godz. 20:00

Koncert w ramach Dni Jazzowo-Bluesowych – Artur Dutkiewicz Trio

Sala Zespołu Szkół Muzycznych im. M.J. Żebrowskiego, wstęp wolny

27 czerwca, piątek, godz. 18:00

Wernisaż wystawy tkaniny i malarstwa Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych im. W. Wereszczyńskiej

Sala OPK, wstęp wolny

27 czerwca, piątek, godz. 20:00

Koncert w ramach Dni Jazzowo-Bluesowych – Kazimierz Jonkisz Energy

Scena przed IV LO im. H. Sienkiewicza

28 czerwca, sobota, godz. 20:00
Koncert w ramach Dni Jazzowo-Bluesowych – ?R2
Scena przed IV LO im. H. Sienkiewicza

29 czerwca, niedziela, godz. 18:00

Koncert Finałowy Dni Jazzowo-Bluesowych

Scena przed IV LO im. H. Sienkiewicza
Witam z rana no prawie z rana ja jak codzien na nogach prawie od 4:30 Marko budzi sie kolo 4 potem marudzi do 5 i zasypia, a jak jest juz czas wyjazdu z domu to znow trzeba go budzic ... hmmm ale to pewnie wszystko przez zeby, wyszedl mu juz 6 zabek i wiecie co, ten brzydki zapach z buzi (aceton?) mu minol wiec moze byc tak jak mowilam

zarobilam sobie wczoraj 20 zl - i tak sobie mysle co sobie kupic no i poszlam do 5-10-15 i kupilam Markowi spiochy welurkowe + takie spiochy ale bez stopek za 29 zl obie pary (byla promocja)

no a sobie to moze jeszcze sobie cos kupie, znow mi sie kroi dodatkowa robotka - praca dyplomowa a oprocz tego bede pisac (a raczej przepisywac) monografie jednej z opolskich szkol - to tez zarobek okolo 1600 zl tak ze bede miala troszke dodatkowej kaski na swoje potrzeby (a raczej mojej kochanej rodzinki)

Monia trzymaj sie !
no foteczki jak zwykle Jessi cudnie wyglada, i z tatusiem takie ladne foto
rany dla mnie 6 rano to juz calkiem normalny poczatek dnia, co ja bym dala zeby pospac chocby do 8

Buli dzieki za ta pizze byla super
nono 4 tydzien super - bedziemy sledzic postempy ciazowe u twojej bratowej od razu sie wszystko przypomina

Asicaa DUZOOOOO ZDROWKAAAA DLA KACPERKA - biedulek buziaki wielkie i przesylam zdrowotne FLUIDY

Niebieska - od razu widac ze Nessi duza panienka - ale wspolczuje tych zastrzykow, Marek tez tym razem sie rozplakal - niestety dzieci bardziej swiadome juz sa ze chce sie im cos tam wkloc ...

Czarnaaj nic sie nie martw jeszcze troszke i u ciebie bedzie lepiej z finansami no i bedziecie miec swoje upragnione mieszkanko ja tam w to mocno wierze i trzymam
Noooo jakie fajne foteczki super Wicio wyglada rozkoszny babel, a ze podrapany to jest caly urok hihihihi Marko nie raz podrapany z zlobka przychozi inne dzieci toche posiniaczone
wooowowow owowowowau auauauauauuau auinanaiani anaonmaao - czaryyyy maryyyy i MEgasny poscior idzie hahahahaha

Marlenko no to jak juz bedzie choinka w okazalosci calej z nowymi babkami to prosze o foto my w tym roku wszystko na ostatni moment bo wiadoma sprawa (nowe mieszkanko)

Iza no z tymi listonoszami to porazka, kurcze jak moga tak ludzi meczyc, ja sama juz kartek prawie nie wysylam wcale, kto ma maila to wysylam mailem, a tak to wysylam moze z 5 kartek do "starszych" ciotek ktore nie wiedza co to komputer
no a co to w Wawie sie dzieje bo nic nie slyszalam?
widze ze gardlo juz w lepszej formie wiec czekam na twoj sygnal
Mani zycze zeby szybko wyszly te zebole no i kurcze BEZBOLESNIE - dobrze ze tego sie nie pamieta .... buzkiaki

Angiee oooo rany alez mialas stracha, kurcze jak to trzeba na wszystko miec oko, dobrze ze szybko zareagowalas i mialas co trzeba w domu, ja wapno mam ale tego drugiego nie, kurcze no i pediatra pod nosem, dobrze ze sie wszystko dobrze skonczylo ! nalezy Ci sie teraz MEGASNA kawa z mlekiem i duza iloscia cukru

a tak poza tym to wygralsmy z Serbia i Czarnogora BRAWOOOO CHLOPAKI!!!!!!!!! jestem dumna z naszych siatkarzy

[ Dodano: Sro 29 Lis, 2006 10:57 ]
UWAGI DO CELU REFORMY
pt.” BUDUJEMY NA WIEDZY”

Zbigniew Dmochowski

Rozwijając hasło budowy na wiedzy trzeba zapytać o jaką wiedzę chodzi.
Są dziedziny wiedzy służące człowiekowi, który może być określony jako homo sapiens spiritualis.
Ale są też dziedziny pseudowiedzy , którą aktualnie można nazwać królową wiedzy niszczącej człowieka, do czego zmierza ekonomia , tracąca coraz więcej z definicji nauki. Aktualne zasady „pseudowiedzy” ekonomicznej sprowadzają się do zaspokojenia potrzeb zmutowanego homo sapiens spiritualis, początkowo w homo ekonomicus ( służący zyskowi dla człowieka, a później wyzyskowi człowieka), a następnie w homo rapax ( zdemoralizowanego człowieka zachłannego).
To mafia homo rapax gnieżdżąca się w bankach wśród potencjalnych i rzeczywistych lichwiarzy, doprowadziła w 2008r. do kryzysu społeczno-gospodarczego o niesłychanym natężeniu na całym świecie.
Dlatego też reforma nauki polskiej nie może być budowana przede wszystkim w oparciu o „pseudowiedzę „ ekonomiczną.
Prawdziwa wiedza , prawdziwa nauka musi być budowana na wartościach , w których zmierza się do prawdy Bożej , a nie do imperium mamony , rządzonego zasadami bliższymi duchom nieczystym.
Pani Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego R.P. - zwiększenie konkurencyjności nauki polskiej w stosunku do nauki europejskiej i światowej nie zależy przede wszystkim od stworzenia struktur organizacyjnych i procedur czyli biurokracji oboknaukowej lub przeciwnaukowej.
Takie działanie nie podwyższy jakości nauki polskiej,lecz skazi ją do poziomu pseudonauki.
Zwiększenie powiązań między sektorem nauki i sektorem gospodarki, uzależnionej od lichwiarskiego systemu finansów narodowych, europejskich i światowych wprawdzie podniesie zarobki bankowców i biurokratów, ale nie poprawi w dostatecznym stopniu relacji między naukowcami uniwersyteckimi, ludźmi gospodarki i szarą społecznością , a także przyrodą.
Zamysł , aby dostosować standardy nauki polskiej do standardów międzynarodowych oraz zharmonizowanie procedur finansowania nauki z procedurami wiodących światowych instytucji finansujących badania, które także skażone zostały priorytetami homo rapax, nie stanowi celu świetlanego dla przeciętnego homo sapiens spiritualis.
Natomiast zdecydowanie nie widzę rzetelnej realizacji w ramach reformy nauki polskiej zwiększenia udziału młodych naukowców w korzystaniu z funduszy przeznaczonych na naukę .
Wreszcie ostatnia sztandarowa procedura w postaci „ stworzenia warunków do stosowania zasad dobrej praktyki naukowej oraz rzetelności naukowej” bez zdefiniowania „ zasad dobrej praktyki naukowej” oraz „ rzetelności naukowej”, jest podejściem na pewno dalekim od zasad , jakimi kierowali się wielcy mistrzowie w dziedzinie nauki i moralności, choć może służyć tzw. promocji i reklamie reformy pt „Budujemy na wiedzy” ( sądzę, że doradcy Pani Minister z tych dziedzin ekonomii i zarządzania zaproponowali właśnie te medialne sformułowania).
Z poważaniem
Zbigniew Dmochowski, dr hab.inż., em. prof. Politechniki Białostockiej, były pracownik naukowo-dydaktyczny Politechniki Lódzkiej i Wojskowej Akademii Technicznej oraz pracownik naukowy Instytutu Elektrotechniki w Warszawie, a także pracownik inżynieryjno-badawczy Huty Batory oraz Huty Warszawa, wieloletni członek Rady Wydziału Elektrycznego i Senatu Politechniki Białostockiej, promotor ponad 100 prac dyplomowych inżynierskich, magisterskich, doktorskich i habilitacyjnych, recenzent wielu wniosków o granty naukowe i sprawozdań z ich realizacji,organizator cyklu corocznych sympozjów litewsko-polskich z dziedziny energetyki, elektrotermii, metrologii i zakłóceń elektromagnetycznych w urządzeniach elektrycznych, elektronicznych i informatycznych ( w latach 90-tych), kierownik zespołów uczelniano-instytutowo-przemysłowych, uczestnik wielu konferencji, sympozjów i seminariów w Polsce i innych krajach Eurazji, główny autor projektów ustaw w latach 90-tych , dotyczących szkół wyższych, jednostek badawczo-rozwojowych , Polskiej Akademii Nauk oraz stopni i tytułu naukowego, były prezes Koła SEP w Instytucie Elektrotechniki, autor książki Pt „ Informacje i dezinformacje o Eurazji, Unii Europejskiej i Polsce” oraz dokumentacji internetowych pt „Problemy energetyki”, „Kryzys finansowy”, „Losy Polski i Polaków w latach 1939-2008”,
„Sumienie, Rodzina, Prawda”, „ Dwie polskie Konstytucje i Traktat z Lizbony”, „Recenzje”,
Wilnianin, vice-prezes Fundacji „ Polskie Kresy Wschodnie – Dziedzictwo i Pamięć”, vice-prezes Zarządu Oddziału Warszawskiego Polskiego Towarzystwa Higieny Psychicznejl
Witam!!!
Na wstępie życzę wszystkim bardzo udanego roku 2006, spełnienia marzeń i sukcesów w życiu prywatn i politycznym.
Szanowni Państwo nie mołem sobie odmówić skorzystania z okazji darmowej promocji, tym bardziej, że autoreklama byłaby wyśmiana a tak mam prawo do riposty i odpisania na kilka pytań jakie padły pod moim adredem.
Co do wykształcenia to publikowałem je podczas wyborów w 2002 r, ale skoro pamieć jest ulotna to proszę.
Ukończyłem Wyższą Szkołę Zarządzani i Przedsiębiorczości im. B. Jańskiego w Warszawie kirunek, przedsiębiorczość. Temat pracy dyplomowej:
Strategia rozwoju Gminy Wieliszew
Promotor dr Karbowiak
Ocena 5
Termin obrony pracy: marzec 2002
Za studia płaciłem 330 zł miesięcznie przez trzy i pół roku, oczywiście mówię o studiach licencjackich. Ponieważ w tamtym czasie nie było jeszcze politologi zrezygnowałem ze studiów magisterskich. I jeszcze jedna bardzo ważna informacja studia rozpoczołem wieku 39 lat, byłem najstarszym na roku.
Dlaczego o tym piszę, dlatego, że Ci wszyscy którzy byli albo są w podobnej sytuacji wiedzą co to znaczy i ile to kosztuje wyrzeczeń. Ktoś bystry powie trzeba było się uczyć wcześniej, a ja odpowiem po śmierci ojca nie było mnie na to stać i musiałem zacząć pracować.
Co do cytowanego fragmentu Tygodnika to jestem pod wrażeniem, bo ja mam tylko mój artykuł pt. Moje spotkanie z Janem Pawłem II, który napisałem po śmierci Ojca Świętego, ale tego chyba nie masz? Nie napewno nie masz!!! Bo to by był zbyt duży plus. Pozostałych artykułów opisujących obchody majowe i listopadowe tez pewnie nie masz, ale moja koleżanka je zbiera, bo jest autorem scenariuszy do imprez z 3 maja i 11 listopada, jesli chcesz to cię z nią umówię. I nie mów,że o nich nie słyszałeś, przeciesz zapraszałem wszystkich forumowiczów za pośrednictwem właśnie tego forum, ogłoszeń w Kościele i plakatów.
W tym roku 3 maja gwoździem programu bedzie pokaz akrobacji lotniczych w wykonaniu absolwenta szkoły akrobacji lotniczych w Radomiu, juz dziś zapraszam!!!!
Poza tym, wsztstkie informacje można uzyskać w BIP-ie, bo musisz wiedzieć, że radny nie ma życia prywatnego i można go kopać na różne sposoby, pamiętaj o tym kiedy zostaniesz radnym(tego Ci życzę)
Mistrzem jest TN, który za obsługę medialną dostaje od UM 90 000 zgodę na to poprzez uchwałę podjęła Rada, też o tym pamiętaj!!!
Zresztą co mi tam masz mój telefon i dzwoń, a odpowiem na wszystkie pytania, bo nie mam nic do ukrycia 601 198 495
Co do kandydowania na burmistrza to prawda namawiał mnie Pan Brzeziński i obiecywał poparcie, dlatego, że chciałby zeby przeniść sposob sprawowania władzy z Wieliszewem w którym byłem radnym i do Nowego Dworu i bardzo załuje, że to sie skończyło, bo nikt nie komentował tam pracy radnych w tak złośliwy sposób.
Nie wiem dlaczego chowacie sie za pseudonimami, przecież jasteście tacy odważni w swoich wypowiedziach. Jest również mowa o tym, że radni powinni byc młodzi i zdolni, no to drogi Panie informuję , że w NDM jest młodzieżowa Rada, zapytaj co zrobili dla miasta i jakie mają możliwości.
Dziwi mnie również uwaga o moim zachowaniu, ale myślę, że to jakiś przytyk do mojego pochodzenia społecznego, którego nie wymieniłem bo znów ktoś mi zarzuci, że sie chwalę. Zresztą z Państwa wypowiedzi wynika że,najlepiej jakby radni mieszkali w chatce w lesie, zbierali korzonki i grzybki, na deser jedli jagódki, nie pobierali diet, wyglądali jak jaskiniowcy i pracowali na rzecz społeczności miejskiej. Na tym kończę i czekam z ustęsknieniem na dalsze informacje na własny temat. Okazuje się, że sam siebie nie znałem.

Pozdrawiam,
Tomasz Szymański
Podobnie jak moi poprzednicy udzielam się w szkolnej gazetce, do pierwszego numeru postanowiłam zrobić wywiad z Hanią a oto i on.

Hania Stach – jedna z najbardziej utalentowanych polskich wokalistek zgodziła się udzielić wywiadu dla naszej szkolnej gazetki.

Hania jest znana przede wszystkim z drugiej edycji Idola. Chodź przez wielu była uważana za kandydatkę do zwycięstwa, niespodziewanie zrezygnowała z uczestnictwa przed samym finałem programu. Niewiele osób wie, że w 2004 roku obroniła recital dyplomowy i pracę magisterską uzyskując tytuł magistra sztuki w Akademii Muzycznej w Katowicach na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej, ze specjalizacją wokal. W tym samym roku została wydana jej debiutancka płyta. Wystąpiła dwa razy na deskach Opolskiego Festiwalu. Wzięła udział w preselekcjach do Eurowizji 2007 zajmując drugie miejsce z piosenką „Regroup”. Ostatnio zajęła się dubbingiem do High School Musical. Nagrała również piosenki razem z Andrzejem Lampertem i Łukaszem Zagrobelnym promujące film. Obecnie Hania pracuje nad drugą płytą, która ukaże się w przyszłym roku.

P: Witaj Haniu, to pierwsze wydanie gazetki szkolnej przygotowanej przez klasę 1e. Jak wspominasz szkołę średnią? Jakie przedmioty były Twoimi ulubionymi, a jakie niechętnie wspominasz?
H.S.: Od zawsze wolałam przedmioty muzyczne takie jak historia muzyki,
harmonia czy instrument (fortepian). Z "normalnych" przedmiotów
wolałam polski, geografie i historie. Nie lubiłam matmy i fizyki...

P: Ostatnio jesteś przede wszystkim kojarzona z filmem High School Musical. Nagrałaś dwie piosenki z Andrzejem Lampertem, teraz do 3 części z Łukaszem Zagrobelnym. Jesteś zadowolona z takiego obrotu sprawy? Co sądzisz o całej tej produkcji? Która z tych trzech piosenek jest Ci najbliższa?
H.S.: Wszystkie piosenki są w pewnym sensie do siebie podobne, każda mi się podoba na swój sposób Fajnie ze mogę popracować z Łukaszem, znamy się już w sumie 10 lat, więc współpraca była bardzo przyjemna, poza tym mamy podobny sposób bycia co bardzo ułatwia porozumienie również w kwestiach muzycznych.

P: Od wydania Twojej debiutanckiej płyty minęło już sporo czasu. Z Twojego forum internetowego można dowiedzieć się, że druga jest już prawie gotowa. Czego możemy się po niej spodziewać? Znajdą się na niej Twoje kompozycje, teksty, a może duet z siostrą? No i przede wszystkim kiedy premiera? : )
H.S.: Moje kompozycje będą, choć nie tylko. Planuje też duet z siostrą, zawsze chciałyśmy coś nagrać razem, teraz znalazła się odpowiednia piosenka. Premiera pewnie w przyszłym roku.

P: Polska telewizja przepełniona jest programami z udziałem gwiazd. Jakie masz do nich podejście? Czy zgodziłabyś się wziąć udział w którymś z nich?
H.S.: Już w kilu brałam udział i na razie mi wystarczy;-) Jak to się mówi "nigdy nie mów nigdy" na razie skupiam się na śpiewaniu, bo to dla mnie najważniejsze.

P: Twoją wielką idolką muzyczną jest Whitney Houston. Czego, na co dzień słucha Hania Stach?
H.S.: W.Houston, M.Jackson i T.Turner to moi idole jeszcze z dzieciństwa, najważniejsi muzyczni nauczyciele. Teraz słucham J. Timberlake’a, Beyonce, Christiny Aguilery, Prince’a, Jay-z, Rihanny…

P: Za oknami widać już jesień, dni stają się coraz krótsze, jest zimno i szaro. Jakie są Twoje sposoby na jesienny dołek?
H.S.: Jesienny dołek czy jakikolwiek inny mi się nie zdarza, bardziej się
przejmuje, kiedy ktoś z rodziny jest chory czy coś w tym stylu, ale pogoda jest, jaka jest, nie ma co z tym walczyć. Jest tyle fajnych rzeczy dokoła jak płyty, książki, filmy i mnóstwo innych atrakcji...:-)Nawet jesienne liście są piękne, wszystko zależy od podejścia.

P: Nasza szkoła mieści się w niezwykle pięknym mieście. Czy byłaś kiedyś w Sandomierzu? Jak wspominasz swój pobyt? Co przykuło Twoją uwagę? A jeżeli nie to serdecznie zapraszamy!
H.S.: Kiedyś byłam, ale to był początek liceum i wycieczka szkolna...Ale niestety nie wiele pamiętam. Na pewno jeszcze przyjadę.

P: Na koniec zapewne jedno z najczęściej zadawanych Tobie pytań. Jakie plany na najbliższą przyszłość? Praca nad płytą? Koncerty? A może wakacje?
H.S.: Promocja HSM3, płyta ... .

P: Bardzo dziękuję za znalezienie czasu na udzielenie nam tego wywiadu.
Trzymamy kciuki za przyszłość i przede wszystkim do zobaczenia na
koncertach! : )
H.S.: Dziękuję i pozdrawiam całą szkołę .

~Rozmawiała Patrycja Marszałek.

Za wszelkie błędy przepraszam, jestem początkującą dziennikarką Proszę o wyrozumienie ^^.
A DLACZEGO NA PLAKACIE JEST NAPIS PO ANGIELSKU"WEBELIEBEINTRANCE"? PRZECIEŻ JESTEŚMY W POLSCE I OBOWIĄZUJE USTAWA O JĘZYKU POLSKIM:
Ustawa o Języku polskim została uchwalona przez polski parlament w 1999 roku, a nastepnie w 2000 weszła do krajowego prawodawstwa. Została wprowadzona z następujących powodów:
język polski stanowi podstawowy element narodowej tożsamości i jest dobrem narodowej kultury
ze względu na doświadczenie historii, kiedy walka zaborców i okupantów z językiem polskim była narzędziem wynaradawiania
z powodu ochrony tożsamości narodowej w procesie globalizacji
uznając, że polska kultura stanowi wkład w budowę wspólnej, różnorodnej kulturowo Europy, a zachowanie tej kultury i jej rozwój jest możliwy tylko poprzez ochronę języka polskiego

Postanowienia ustawy [edytuj]
przepisy ustawy obowiązują na całym terytorium Rzeczpospolitej
ustawa nie narusza praw mniejszości narodowych oraz nie gwałci prawa do wyznawania różnych kultów religijnych
ochrona języka polskiego polega w szczególności na
dbaniu o poprawne używanie języka i doskonaleniu sprawności językowej jego użytkowników oraz na stwarzaniu warunków do właściwego rozwoju języka jako narzędzia międzyludzkiej komunikacji
przeciwdziałaniu jego wulgaryzacji
szerzeniu wiedzy o nim i jego roli w kulturze
upowszechnianiu szacunku dla regionalizmów i gwar, a także przeciwdziałaniu ich zanikowi
promocji języka polskiego w świecie
wspieraniu nauczania języka polskiego w kraju i za granicą
ustawa nadaje status urzędowy językowi polskiemu w
konstytucyjnych organach państwa
organach jednostek samorządu terytorialnego i podległych im instytucji w zakresie, w jakim wykonują zadania publiczne
terenowych organach administracji publicznej
instytucjach powołanych do realizacji określonych zadań publicznych
organach samorządu innego niż samorząd terytorialny oraz organach organizacji społecznych, zawodowych, spółdzielczych i innych podmiotów wykonujących zadania publiczne

Ochrona prawna języka polskiego w życiu publicznym [edytuj]
Podmioty wykonujące zadania publiczne na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej dokonują wszelkich czynności urzędowych w języku polskim, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej
Umowy międzynarodowe zawierane przez Rzeczpospolitą Polską powinny mieć polską wersję językową, stanowiącą podstawę wykładni, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej
Języka polskiego używa się w obrocie prawnym na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej pomiędzy podmiotami polskimi oraz gdy jedną ze stron jest podmiot polski. Dotyczy to w szczególności nazewnictwa towarów i usług, ofert, reklamy, instrukcji obsługi, informacji o właściwościach towarów i usług, warunków gwarancji, faktur, rachunków i pokwitowań
Posługiwanie się w obrocie prawnym na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej wyłącznie obcojęzycznymi określeniami, z wyjątkiem nazw własnych, jest zakazane
Obcojęzyczne opisy towarów i usług oraz obcojęzyczne oferty i reklamy wprowadzane do obrotu prawnego muszą jednocześnie mieć polską wersję językową
Jeżeli stroną umowy, której wykonanie ma nastąpić na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej, jest podmiot polski, umowę sporządza się w języku polskim
Umowa sporządzona w języku polskim może mieć wersję lub wersje obcojęzyczne. Jeżeli strony nie postanowiły inaczej, podstawą wykładni takiej umowy jest jej wersja polskojęzyczna
Język polski jest językiem nauczania oraz językiem egzaminów i prac dyplomowych w szkołach publicznych i niepublicznych wszystkich typów, w państwowych i niepaństwowych szkołach wyższych oraz w placówkach oświatowych i innych instytucjach edukacyjnych, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej
Napisy i informacje w urzędach i instytucjach użyteczności publicznej, a także przeznaczone do odbioru publicznego oraz w środkach transportu publicznego sporządza się w języku polskim

Powyższe postanowienia nie dotyczą:
nazw własnych
obcojęzycznych dzienników, czasopism, książek oraz programów komputerowych, z wyjątkiem ich opisów i instrukcji
działalności dydaktycznej i naukowej szkół wyższych, szkół i klas z obcym językiem wykładowym lub dwujęzycznych, nauczycielskich kolegiów języków obcych, a także nauczania innych przedmiotów, jeżeli jest to zgodne z przepisami szczególnymi
twórczości naukowej i artystycznej
zwyczajowo stosowanej terminologii naukowej i technicznej
znaków towarowych, nazw handlowych oraz oznaczeń pochodzenia towarów i usług


Oferta organizacji imprez szkolnych

Witam na wstępie chciałbym przedstawić po krótce charakterystykę mojej firmy.
Agencja Artystyczno Promocyjna specjalizuje się w organizacji rożnego rodzaju imprez m.in dyskoteki, koncerty, przedstawienia, pokazy, studniówki, połowinki ( półmetek) bale gimnazjalne oraz dyskoteki na zakończenie roku szkolnego. Mamy ofertę także dla starszych odbiorców czyli kompleksową organizację imprez z okazji obrony pracy dyplomowej.

Naszą ofertę kierujemy do szkół podstawowych, gimnazjów oraz szkół ponadgimnazjalnych.

Co możemy zaoferować Państwa szkole?

Kompleksowa organizacja imprezy:

1. Przystrojenie Sali
2. Catering ( opcjonalnie)
3. Nagłośnienie imprezy
4. Zespół lub Dj
5. Profesjonalne dyskotekowe oświetlenie
6. Profesjonalne prowadzenie imprezy
7. Reportaż z imprezy w formie materiału filmowego lub zdjęć
8. Szereg atrakcji w postaci: konkursów, pokazów i zabaw

Wiem że często dzieci oraz młodzież chce bawić się na typowych dyskotekach szkolnych jednak brakuje pomysłu na ich organizację. Często brakuje sprzętu na realizacji danej imprezy.

Nasza oferta umożliwi w łatwy i szybki sposób zorganizować czas Waszym uczniom .

Nauczyciele !!!! Nie zapomnieliśmy także o was. Zgrane grono pedagogiczne to skarb dla każdego dyrektora. Organizujemy także imprezy integracyjne które pozwolą zapomnieć o trudach nauczycielskiego życia.

Organizujemy także:

- Śluby i wesela - istnieje możliwość zamówienie pojedynczej usługi:
* Sale weselne
* Zespoły muzyczne
* DJ
* Kamerzysta
* Fotograf
* Pojazdy weselne
* Dekoracje
* Dekoracje Kościołów
* Oświetlenie
* Pokazy
* Dodatkowe atrakcje
* koordynacja

- wieczory kawalerskie i panieńskie, ( różne scenariusze i wersje imprez z możliwością zrobienia prawdziwej niespodzianki dla KAWALERA lub PANNY )
- imprezy urodzinowe
- imprezy na zakończenie roku szkolnego
- imprezy z okazji obrony pracy dyplomowej ( magisterskiej, inżynierskiej, itp)
- rocznice
- imprezy integracyjne dla firm
- imprezy plenerowe
- przyjęcia na Chrzciny i I Komunię
- studniówki
- dyskoteki
- koncerty, pokazy, przedstawienia
- kuligi
- ogniska

Obsługujemy także targi, bankiety, seminaria i konferencje.
Przeprowadzamy także akcje promocyjne.

Specjalnie dla Państwa zorganizujemy także "uroczyste otwarcia"

Nasza firma zrealizuje zamówienia zgodnie z Państwa życzeniem. Wspólnie ustalimy scenariusz, a jeżeli zabraknie Państwu pomysłów opracujemy go sami.
Nie ma dla nas rzeczy niemożliwych. Postaramy się zrealizować każdy Państwa pomysł .. oczywiście w granicach rozsądku.

Charakteryzuje nas pozytywne podejście do klienta.

Jeżeli chcesz bez stresu oraz w miłej i spokojnej atmosferze zorganizować jedną z wyżej wymienionych imprez koniecznie zgłoś się do nas!!!

www.inpresja.pl
Witam serdecznie!!!
Na wczorajszej sesji między innymi odczytane zostało poniższe pismo TWA skierowane do radnych. Tradycyjnie wersja pisma prezentowana na forum nie zawiera nazwiski jego autorów.

Międzyzdroje dn. 17. 02. 2007 r.
Nieformalna Grupa Inicjatywna
Towarzystwa Wzajemnej Adoracji

Radni V kadencji Miasta i Gminy Międzyzdroje
Panowie
Michał Sutyła
Adam Jakubowski

My niżej podpisani, występując we własnym imieniu prosimy o wniesienie w formie interpelacji i rozpatrzenie niżej wymienionych pomysłów dotyczących rozwoju Miasta i Gminy Międzyzdroje.

1. Wykonanie rekonstrukcji grodziska w Lubiniu z IX - XIII wiek, które pełniło funkcję latarni morskiej dla Zalewu Szczecińskiego oraz rolę ostrzegawczą przed Np. Wikingami. Z przeprowadzonych przez nas wstępnych rozmów z panem Tomaszem Wojtczakiem ze Stowarzyszenia Słowian i Wikingów wynika, że jest duża możliwość rozszerzenia Festiwalu Wikingów również na Międzyzdroje.
Ponadto mamy obiecaną fachową i naukową pomoc od pana Błażeja Stanisławskiego z Pracowni Archeologicznej w Wolinie przy wiernym odtworzeniu wspomnianego grodziska. Uważamy, że pomysł ten otwiera wiele możliwości, takich jak:
- promocja miasta i gminy- pogłębienie wiedzy historycznej o naszej wyspie oraz dostarczenie turystom kolejnej atrakcji turystycznej
- możliwość zaangażowania dzieci i młodzieży z MDK w Międzyzdrojach oraz z Domu Dziecka w Lubiniu, a także ze szkół podstawowych oraz gimnazjum, które mogłyby uczestniczyć w budowie oraz w organizowanych imprezach (funkcje wychowawcze i edukacyjne.
- utrzymanie grodziska, latarni ( konserwacja, czystość, oświetlenie, itp.) pokrywane mogłyby być z wpływów za dzierżawy przewidzianych punktów handlowych i gastronomicznych, które swym wystrojem i obsługą nawiązywałyby do tamtej epoki, a także z biletów wstępu i sprzedaży pamiątek (wyroby naturalne, garncarstwo, rzeźby i inne
wykonane pod opieką MDK - tj. pracowni plastycznej, garncarskiej i planowanej rzeźbiarskiej)

2. Utworzenie sekcji żeglarskiej przy Uczniowskim Klubie Sportowym działającym w Międzyzdrojskim Gimnazjum. We wstępnych rozmowach Dyrekcja wspomnianego Gimnazjum wyraża duże zainteresowanie by taka sekcja powstała. Warunkiem rozpoczęcia naboru młodzieży jest przydzielenie terenu pod przystań. Uważamy, że idealnym terenem na przystań byłaby część działki Skarbu Państwa oznaczonej NR 7/2 położonej w Wieku. Przyznanie tego kawałka terenu na działalność sekcji żeglarskiej umożliwi ponadto rozpoczęcie starań o pozyskiwanie sprzętu. Ze swej strony deklarujemy pomoc czysto społecznego zaangażowania w rozwój i prowadzenie sekcji żeglarskiej. Pragniemy również zapewnić, że wyszukaliśmy osoby chętne i z odpowiednimi kwalifikacjami, które będą uczyć dzieci i młodzież tej pięknej dyscypliny sportowej.

3. Utworzenie wyraźnie oznaczonych ścieżek rowerowych w mieście.
Wyraźnie oznaczonych, czyli choćby to była odpowiedniego koloru namalowana linia. Jako szlaki turystyczne, również zwiększające bezpieczeństwo turystów poprzez ominięcie głównych dróg
w czasie sezonu. Ideą tego pomysłu jest połączenie tras rowerowych wyznaczonych w Wolińskim Parku Narodowym od strony zachodniej (od Świnoujścia), wschodniej (od strony Wisełki) oraz od strony Lubinia i Wapnicy z przejazdem przez nasze miasto w taki sposób by razem utworzyły sieć tras rowerowych.
W rozmowach, jakie przeprowadziliśmy z Dyrektorem WPN-u otrzymaliśmy zapewnienie, że nie ma problemu w wytyczeniu takich tras.

4. Proponujemy rozważenie utworzenia Parku Dendrologicznego.
Lokalizację tego parku widzielibyśmy po lewej stronie ulicy Nowomyśliwskiej gdzie obecnie wypływa Stary Zdrój ( narożnik działki należącej do Netto i ZOŚ-u)
Z naszych informacji wynika, że ten teren jest bardzo trudny pod budownictwo.
Patronat naukowy mógłby pełnić Woliński Park Narodowy.
W tym parku można by hodować rzadkie rośliny chronione, które stanowią naturalną florę wyspy Wolin. Ponadto jest to naturalne siedlisko traszki wodnej jak wykazują przeprowadzone badania w ramach pracy dyplomowej, przez uczniów Zespołu Szkół Morskich w Świnoujściu, z 5 klasy Technikum Ochrony Środowiska.
O wynikach tych badań została powiadomiona Pani Burmistrz Międzyzdrojów pismem z dnia 23. 03. 2000 roku (kopia pisma w załączeniu).
Byłoby to cudowne miejsce wypoczynku, a ponadto można niektóre rośliny rozmnażać i nadwyżki przeznaczyć do odsprzedaży. Fundusze na utrzymanie tego parku, choćby w części pochodziłyby właśnie ze sprzedaży roślin, z biletów wstępu oraz działalności handlowo -
gastronomicznej ( herbaciarnia kawiarnia, cukiernia w przyszłości)
Park powinien być ogrodzony i monitorowany. Wyposażony w ciekawą architekturę jak choćby altanki, które chroniłyby wypoczywających tam ludzi przed deszczem i słońcem.
Młodzież w ramach edukacyjnych zajęć biologicznych mogłaby być również pomagać w utrzymaniu tego parku.
Mieszkańcy i turyści pozyskaliby kolejne piękne miejsce do wypoczynku i cichej rekreacji w sercu miasta.
Wdzięczni będziemy za zainteresowanie i podjęcie konkretnych działań w doprowadzeniu do zrealizowania przedstawionych pomysłów w czasie trwania obecnej kadencji.
Otrzymują:
Michał Sutyła
Adam Jakubowski

Olimpia Korpalska Świnoujście 23.03.2000 r.
Krzysztof Rogowski
kl. 5 Technikum Ochrony Środowiska
Zespół Szkół Morskich
w Świnoujściu
Do Pani Burmistrz
Miasta i Gminy Międzyzdroje

Jesteśmy uczniami Zespołu Szkół Morskich w Świnoujściu 5 klasy Technikum Ochrony Środowiska. Na terenie Międzyzdrojów wykony&not;waliśmy pracę dyplomową, której tematem było: „Badanie biologiczne oczek wodnych na terenie Międzyzdrojów". Badane oczka wodne znajdują się bezpośrednio za Targowiskiem Miejskim przy ul. Gryfa Pomorskiego w Międzyzdrojach.
Podczas wykonywania naszej pracy badawczej stwierdziliśmy występowanie chronionych gatunków zwierząt wodnych w tym traszki -rozporządzenie Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnic&not;twa z dn. 6 stycznia 1995 r. (Dz; U. nr 13 T 1995 n, poz. 61).
Chcielibyśmy zwrócić szczególną uwagę na powyższy fakt, ponieważ naturalne siedlisko traszki występującej na terenie naszych badań jest zagrożone zniszczeniem poprzez działalność gminy Międzyzdroje oraz jej mieszkańców.
Zwracamy się z prośbą o podjęcie odpowiednich kroków w celu ochrony tego gatunku.
Naszą propozycją rozwiązania tego problemu jest przemie&not;szczenie traszki z terenów niechronionych gminy Międzyzdroje na teren chro&not;niony Wolińskiego Parku Narodowego, w którym znajduje się naturalne siedlisko traszek (Wieko).
Do wiadomości:
1. Zachodniopomorski Urząd Wojewódzki w Szczecinie
Wydział Ochrony Środowiska i Polityki Rolnej
Wojewódzki Konserwator Przyrody
dr Wojciech Zyska
ul. Wały Chrobrego 4
70-502 Szczecin
Lipiec tamtego lata był bardzo upalny tak więc w godzinach poobiednich teren miedzy latrynami a "oślą łączką" zamieniał się w teren plażowania wszystkich chętnych.
Nasi przełożeni, myślę dla świętego spokoju pozwalali nam tam "nielegalnie"przebywać.Roznegliżowani do spodenek "wytracaliśmy czas"do promocji nabierając jednocześnie pięknej opalenizny.
W grupach, najczęściej tworzonych z drużyn a rzadziej w plutonach prowadziliśmy dyskusje o wszystkim i o niczym.Ulepszaliśmy świat.
Musiały to być jednak dyskusje na przyziemne i bardzo prozaiczne tematy skoro tak mało dzisiaj z nich pamiętam.
Nawet "wyskok" mój i mojej drużyny do Wiejskiej teraz nie wzbudzał specjalnego zainteresowania.
W tej sprawie dominowała ocena "udało im się".
Taką opinię reprezentowałem również i ja UDAŁO MI SIĘ.
Tak udało mi się.W dużej mierze zawdzięczam to chyba tym,że "występ"ten miał znaczenie masowe.Patrol "deportował"do koszar przecież 12 pijanych podchorążych którzy już byli po wszystkich egzaminach oraz to,że był to patrol wystawiony z własnego trzeciego batalionu.
No, bo gdyby to był patrol mjr.Byrskiego wówczas Komendanta garnizonu to jestem przekonany,że "moje oficerskie gwiazdki"nie czekając na mnie popłynęły by Bobrem do Odry a ja ....? nie mam pojęcia co by się dalej ze mną działo.
Temu jednak tematowi "plażowicze"poświęcali co raz mniej uwagi a i wreszcie po czasie został całkowicie zapomniany.
Również w kompanii nie dyskutowano o tym,nigdy nie wspominał również o nim Nasz Kochany Rysio.Podsumowany został również przez kpt.Rodzika wydaniem dla mnie rozkazu o konieczności rozliczenia się z batalionową kancelarią i zakończeniu pełnienia funkcji adiutanta batalionu.
Postanowienie to jednak było tylko już czystą formalnością gdyż w batalionie po zakończeniu egzaminów jako adiutant nie miałem już nic do roboty musiałem jednak rozliczyć dokumenty.
Jeszcze do promocji kilka razy spotykałem się z kpt.Rodzik ale nigdy na ten temat nie powiedział słowa a kiedy meldowałem o przekazaniu wszystkiego co było na stanie batalionowej kancelarii powiedział mniej więcej te słowa"kiedy wódkę będziecie podchorąży pili najlepiej jako zakąskę używajcie własnego rozumu".
Prawda,że mądre słowa!
Bardzo często na forum dyskusyjne powracał temat CO TERAZ BĘDZIE Z NAMI JAKO OFICERAMI?GDZIE NAS LOSY RZUCĄ?
Dalej mieliśmy jeszcze bardzo słabe wyobrażenie o tym jak zostaniemy jako oficerowie wykorzystani.
W tamtych latach o posterunkach radiotechnicznych "chodziły"dopiero słuchy, budowano dla nich koszary tutaj w KUŻNI KADR nie było nikogo w śród wykładowców który na takim posterunku by był.
Nasz rocznik jako pierwszy w historii szkoły od miesiąca stycznia odbywał 30 dniowe praktyki na posterunku w m.Pietrzykowice koło Wrocławia i w ten sposób byliśmy pierwszymi którzy coś na temat "posterunek radiotechniczny"praktycznie mogli powiedzieć.
Pamiętam w czasie tej praktyki spotkałem ppor.Tadeusza Mikoś,wówczas dowódcę stacji P 25 a w przyszłości mojego dowódcę brygady i Szefa Wojsk Radiotechnicznych.
Oficerowie tej kompanii "straszyli "nas posterunkami i panującymi tam warunkami życia kadry.Myślę jednak,że te strachy nie były takie sobie bez znaczenia.Opiszę to w dalszych wspomnieniach o życiu na posterunku.
Tam jednak na tej oślej łączce przy ciepłych promieniach słońca i beztroskim życiu podchorążego te strachy na nas nie robiły dużego wrażenia.Jedyną naszą dewizą było "dostać się do miasta i to dużego"ale w tych marzeniach nie pamiętaliśmy,że stacje radiolokacyjne nie stawiane są na Placu Defilad w Warszawie a w najodleglejszych zakątkach naszej Ojczyzny.
Poznam to na własnej skórze!.
Wszystkie te teoretyczne rozważania przerwała informacja o działającej pod kierownictwem Szefa Wydziału Kadr DWLot i OPL OK komisji rozdziału absolwentów.Uprzednio wiedzieliśmy,że na potrzeby szkoły zostanie 10 absolwentów z najlepszymi wynikami.
Pierwotnie byłem spokojny o swój przydział w egzaminach zająłem trzecie miejsce i w szkole miałem pobyt zagwarantowany.Pewność jednak minęła po "występie" w Wiejskiej.Miałem wewnętrzne przekonanie,przełożeni nie popuszczą mi tego wyskoku.
Do czasu jednak oficjalnej decyzji żyłem tą myślą "będzie dobrze".
Na rozmowy z Komisją wzywani byliśmy według listy kwalifikowanych wyników.Szybko więc dowiedziałem się o swoim przydziale i nie była to wcale Jelenia jak miałem zapewnione wynikami lecz m.PRZASNYSZ jak zapewniłem sobie swoim postępowaniem.
Czy byłem rozczarowany?Myślę,że nie.Jedynie co mnie nurtowało to gdzie ten Przasnysz leży i co tam się "znajduje"?
Po zakończeniu rozmów zaczęło się "przeszukiwanie"wszystkich naszych ofert "pracy"jakie nam przełożeni złożyli.
Wspólne to łączenie się w grupy według przydziału trwało kilka dni.
Wreszcie "połączyliśmy" się.
Z mojego plutonu kpr.pchor.Świątkiewicz,szer.pchor.Zenon Wysocki/nie obronił pracy dyplomowej i został awansowany do stopnia chorążego/ oraz ja kpr.pchor.Tadeusz Kadow jedziemy do Przasnysza.Łącznie jedzie nas tam 5 oficerów i właśnie jeden chorąży.
Wspólnie usiłujemy teraz dowiedzieć się jakiś szczegółów o jednostce i wszystko co nam udaje się ustalić to to,że tą jednostką jest 14 Ośrodek Szkolenia Specjalistów Wojsk Radiotechnicznych.
Jedziemy tam na stanowiska wykładowców a Zenek na stanowisko dowódcy stacji radiolokacyjnej P 8.
W następnym odcinku TERAZ JUŻ TYLKO PROMOCJA.

Kielce chcą zdać międzynarodową maturę

Piotr Burda, 20-11-2006

Nie możemy doczekać się uniwersytetu, ale za to możemy mieć w Kielcach międzynarodową maturę. - Przygotowujemy się do tego - mówi Wojciech Lubawski, prezydent Kielc.

Beata, Diana i Iwona wyjechały na studia do Pensylwanii, Grzegorz wybrał psychologię w Toronto, a Paweł ekonomię w Indianie. Ela zdecydowała się na teatrologię w Londynie. Agata w Barcelonie studiuje trendy w modzie. To absolwenci Prywatnego Liceum im. J. I. Paderewskiego w Lublinie, które od siedmiu lat organizuje międzynarodową maturę. Takich szkół jest teraz w Polsce 22, przeważnie w dużych miastach. Jest szansa, że kolejna powstanie w Kielcach. - Pracujemy nad tym. Pomysł mi się podoba. Myślę, że mamy szkoły, które już są do tego przygotowane i mogą liczyć na pomoc urzędu miasta - mówi Wojciech Lubawski, prezydent Kielc. Taką szkołą jest VI LO im. Słowackiego w Kielcach. Stamtąd wyszedł pomysł międzynarodowej matury w Kielcach. - To jest następny krok w rozwoju szkoły. Od dwóch lat przygotowujemy się do tego, mamy już dwujęzycznych nauczycieli i odpowiednią bazę - twierdzi Renata Walęcka, dyrektor szkoły. Droga do uzyskania certyfikatu matury międzynarodowej jest jeszcze daleka i kosztowna. W tym tygodniu nasi nauczyciele jadą do Lublina, aby przyjrzeć się, jak w praktyce wygląda taki egzamin. Pomoc deklaruje też świętokrzyski kurator oświaty, który kontaktuje się w tej sprawie z lubelskim kuratorem. - To jest kolejna szansa dla najzdolniejszych, którzy chcą studiować na uczelniach zachodnich. To również prestiż dla miasta, do którego będzie przyjeżdżać utalentowana młodzież z całego województwa. Potem jako studenci Oxfordu czy Cambridge byliby świetnymi ambasadorami Świętokrzyskiego - mówi Jacek Wołowiec z kuratorium oświaty. Na razie nikt nie chce mówić, kiedy będzie pierwszy nabór do klas z międzynarodową maturą. Realny termin to wrzesień 2007, choć bardziej prawdopodobny jest rok 2008.

Starajcie się, bo warto

Mówi Adam Kalbarczyk, dyrektor Prywatnego Liceum im. J. I. Paderewskiego w Lublinie

Piotr Burda: Jak doszliście do międzynarodowej matury?
Adam Kalbarczyk: Byliśmy pierwszą szkołą po prawej stronie Wisły, która przeprowadza taką maturę. Proces nie był łatwy, trzeba przejść procedurę autoryzacji, spełniać warunki lokalowe, mieć dobre wyposażenie w pomoce dydaktyczne. Trzeba też mieć odpowiednią kadrę. Długo jej szukaliśmy. Ale było warto.

Ale przecież Polska matura też przygotowuje do studiowania zagranicą.
Tak, ale szkoła z międzynarodową maturą jest inna. Program, który realizujemy, jest akademicki, ambitniejszy. Przez dwa lata uczniowie pracują w języku angielskim, począwszy od pisania prac do robienia projektów.

Czy to nie propozycja dla bogatych kujonów?
Nie. Zresztą polska nowa matura jest wzorowana na międzynarodowej. Nie wiem, czy to szkoła dla bogatych. Czesne u nas to 625 zł miesięcznie, a największy koszt to opłata egzaminacyjna za maturę - 2 tys. zł. W szkole publicznej będzie taniej.

Czy takim miastom jak Kielce potrzebna jest międzynarodowa matura?
Jak dla mnie to nie [śmiech - red.], bo mamy wielu uczniów z waszego regionu. A mówiąc serio, jeśli macie ambicje metropolitalne, to jest to rzecz niezbędna. To nie chodzi tylko o szanse dla młodych Polaków. My mamy Koreańczyka, Włoszkę, którzy trafili do Lublina i tu mogą się uczyć w języku angielskim. Zagraniczne firmy postawiły w Łodzi warunek, że wejdą na rynek, jeśli będą szkoły z międzynarodową maturę.

Co to jest międzynarodowa matura?
Organizacja matury międzynarodowej (International Baccalaureate Organisation) powstała pod koniec lat 60. w Szwajcarii na bazie Międzynarodowej Szkoły w Genewie. Jej inicjatorami byli nauczyciele różnych państw oraz eksperci w dziedzinie edukacji, wspierani przez UNESCO. Każdego roku do egzaminów matury międzynarodowej przystępuje obecnie ok. 10 tys. uczniów reprezentujących ponad 150 narodowości. W Polsce wprowadzono ją w 1993 r. Przygotowanie do matury trwa dwa lata. Wszystkie zajęcia odbywają się w języku angielskim. Uczeń musi zdać co najmniej sześć przedmiotów, w tym trzy co najmniej na poziomie wyższym. Na koniec szkoły uczeń pisze pracę dyplomową z wybranego przedmiotu (Extended Essay). Pytania na maturę układane są w brytyjskim Cardiff. Najlepsi maturzyści są przyjmowani bez egzaminu na czołowe uczelnie świata: Oxford, Cambridge, Yale czy Harward.

pio (na podst. serwisu www.liceum.pl)

Komentarz

Tak matura to prestiż i szansa
Targi, stadion, lotnisko, nowoczesne drogi i atrakcyjne tereny. To może być za mało dla kogoś, kto chce zainwestować tu swoje pieniądze lub po prostu chce się tu przenieść. I tak jak w Łodzi, o podjęciu ostatecznej decyzji decydować będzie szczegół, który wcale nie jest szczegółem. Jaką szansę edukacyjną dacie naszym dzieciom? - zapyta Amerykanin, Rosjanin czy Japończyk oglądający prospekt reklamowy Kielc. To samo pytanie zadadzą kielczanie, ostrowczanie czy starachowiczanie, którzy już teraz wysyłają dzieci do liceum w Lublinie czy Krakowie. Matura międzynarodowa to prestiż i promocja dla miasta. Trzymam kciuki, żeby się udało.
„TOPOLÓWKA”

REGULAMIN REKRUTACJI DO KLAS PIERWSZYCH

TRZYLETNIEGO LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCEGO

W ROKU SZKOLNYM 2008/2009

W III LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCYM W GDAŃSKU

I. W roku szkolnym 2008/2009 otwieramy następujące klasy:

1. KLASA „A” LINGWISTYCZNA Z GRUPĄ DWUJĘZYCZNĄ Z J. ANGIELSKIM:

- grupa dwujęzyczna z j. angielskim - 15 osób w grupie
przedmioty z rozszerzonym programem nauczania:

GEOGRAFIA
HISTORIA
MATEMATYKA

nauczane języki: angielski (6 h) i hiszpański (2 h) przedmioty nauczane dwujęzycznie: matematyka, geografia, historia dodatkowy przedmiot - psychologia

- grupa lingwistyczna - 15 osób w grupie przedmioty z rozszerzonym programem nauczania:

GEOGRAFIA
HISTORIA
MATEMATYKA

nauczane języki: angielski (4h) i hiszpański (4h) dodatkowy przedmiot - psychologia

2. KLASA „B” Z PRZEDMIOTAMI EKSPERYMENTALNYMI Z GRUPĄ DWUJĘZYCZNĄ Z J. ANGIELSKIM:

- grupa dwujęzyczna z j. angielskim - 15 osób w grupie
przedmioty z rozszerzonym programem nauczania:

BIOLOGIA
FIZYKA
CHEMIA

nauczane języki: angielski (6h) i niemiecki (2h) przedmioty nauczane dwujęzycznie: biologia, fizyka, chemia

- grupa z przedmiotami eksperymentalnymi - 15 osób w grupie
przedmioty z rozszerzonym programem nauczania:

BIOLOGIA
FIZYKA
CHEMIA

nauczane języki: angielski (4h) i niemiecki (2h)

3. KLASA „C” Z PROGRAMAMI WŁASNYMI, HUMANISTYCZNO-PRAWNICZA - przedmioty z rozszerzonym programem nauczania:

J. POLSKI
HISTORIA
WOS

nauczane języki: angielski + francuski
przedmiot dodatkowy - filozofia

4. KLASA „D” Z PROGRAMAMI WŁASNYMI, POLITECHNICZNA - przedmioty z rozszerzonym programem nauczania:

MATEMATYKA
FIZYKA
INFORMATYKA

nauczane języki: angielski + niemiecki
przedmiot dodatkowy FiLaMi (fizyczne laboratorium mikrokomputerowe)

5. KLASA „0H” - WSTĘPNA Z JĘZYKIEM HISZPAŃSKIM, przygotowująca do klasy dwujęzycznej z językiem hiszpańskim, drugi język - język angielski. Zajęcia z nauczycielem z Hiszpanii. Tygodniowo 18h języka hiszpańskiego. Dodatkowe opłaty.

6. KLASA „preIB” DWUJĘZYCZNA Z J. ANGIELSKIM - tylko dla uczniów, którzy od II klasy chcą uczestniczyć w programie dyplomowym matury międzynarodowej. Drugi język - język niemiecki. 6 przedmiotów nauczanych dwujęzycznie: matematyka, biologia, fizyka, geografia, metodologia badań naukowych, chemia. Dodatkowe opłaty.

--------------------------------------------------------------------------------

7. KLASA „H” DWUJĘZYCZNA Z JĘZYKIEM HISZPAŃSKIM , przygotowująca do matury polskiej i hiszpańskiej (kontynuacja po klasie wstępnej "0H"). Drugi język - język angielski. Przedmioty z rozszerzonym programem nauczania: kultura Hiszpanii (historia literatury hiszpańskiej, historia sztuki, geografia).

INFORMACJE SZCZEGÓŁOWE DOTYCZĄCE REKRUTACJI DO KLASY PIERWSZEJ „H” DWUJĘZYCZNEJ Z JĘZYKIEM HISZPAŃSKIM:

Uczniowie klasy wstępnej „OH” hiszpańskiej przystępują do sprawdzianu z języka hiszpańskiego w dn. 4 czerwca 2008 o godz.9.00. Sprawdzian składa się z części pisemnej ( 60 min.) i części ustnej ( 10 min.).Wyniki sprawdzianu ogłoszone zostaną w dn. 9 czerwca 2008 o godz. 15.00.

Uczniowie, którzy zdali pisemny i ustny sprawdzian z języka hiszpańskiego i otrzymali pozytywne oceny ze wszystkich przedmiotów w klasie " OH" oraz dobrą ocenę z zachowania, uzyskują promocję do klasy I dwujęzycznej hiszpańskiej z możliwością przystąpienia do matury hiszpańskiej.

W przypadku niezaklasyfikowania uczniów klasy „0H” wstępnej hiszpańskiej do klasy I dwujęzycznej hiszpańskiej istnieje możliwość odwołania się do dyrektora szkoły w terminie trzech dni (do 12.06.2008). Ostateczną decyzję o zaklasyfikowaniu uczniów klasy „0” wstępnej do klasy I dwujęzycznej hiszpańskiej podejmuje dyrektor szkoły w porozumieniu z nauczycielami języka hiszpańskiego.

Uczniowie, którzy ze względu na brak postępów w nauce języka hiszpańskiego i brak pozytywnej oceny ze sprawdzianu z języka hiszpańskiego (pisemnego lub ustnego), mogą ubiegać się o przyjęcie do klasy I na ogólnych zasadach rekrutacji elektronicznej, obowiązujących w III LO w roku szkolnym 2008/2009.

W wypadku wolnych miejsc do klasy „IH” dwujęzycznej hiszpańskiej w rekrutacji mogą wziąć udział kandydaci, którzy złożą indywidualne podania do dyrektora szkoły (do 24.06.2008 r. do godz. 12.00) z prośbą o przyjęcie do klasy I z językiem hiszpańskim. Warunkiem przyjęcia do tej klasy jest udokumentowana znajomość języka hiszpańskiego, np. bardzo dobra ocena z języka hiszpańskiego na świadectwie gimnazjalnym, zaświadczenie, certyfikat lub inny dokument potwierdzający znajomość języka hiszpańskiego na poziomie Intermedio (B1) oraz bardzo dobre świadectwo ukończenia gimnazjum i bardzo dobre wyniki egzaminu gimnazjalnego.

JĘZYK ANGIELSKI JEST OBOWIĄZKOWY JAKO PIERWSZY JĘZYK OBCY WE WSZYSTKICH KLASACH PIERWSZYCH ( nauczany w III LO od poziomu Intermediate). W klasie wstępnej „0H” z językiem hiszpańskim i klasie „IH” pierwszym językiem obcym jest język hiszpański).

II. Sprawdzian uzdolnień językowych do klasy „0H” wstępnej hiszpańskiej odbywa się 03.06.2008 na podstawie materiałów z MEN.

III. Do sprawdzianu uzdolnień kierunkowych z języka angielskiego do klasy dwujęzycznej i preIB oraz do klasy wstępnej „0H” z językiem hiszpańskim przystępują wszyscy kandydaci, którzy złożyli podania.

IV. III. Terminy przyjmowania dokumentów od 14 maja 2008 r. do 17 czerwca 2008 r. do godz. 15.00 ( wydrukowane podanie ze strony internetowej: www.trojmiasto.edu.com.pl + 3 podpisane zdjęcia legitymacyjne o wym. 30 x 42 mm + potwierdzona kserokopia aktu urodzenia).

Do klasy dwujęzycznej z językiem angielskim, pre-IB oraz „0H” z językiem hiszpańskim podanie o przyjęcie do szkoły należy złożyć od 14 maja 2008 r. do 30 maja 2008 r. do godz. 15:00.
Scenariusz: jestem tegoroczną maturzystką, która zamiast uczyć się systematycznie, wolała spędzać czas na imprezach. Do matury mam niewiele czasu i chcę się przygotować szybko, solidnie i w miarę niedrogo. Zdaję matematykę i chemię na podstawowym, polski i angielski na rozszerzonym. Sprawdzam po kolei wszystkie dostępne mi źródła. Szukam w Internecie, na słupach ogłoszeniowych i w prasie.
U studenta
Wchodzę do internetowej bazy korepetytorów antygona.pl. Wysyłam maile o treści „ chcę się przygotować do matury z matematyki na poziomie podstawowym. Kiedy mogę zacząć?”
Wysłałam je tylko do dwóch korepetytorów z matematyki, bo do wielu z nich nie ma kontaktu mailowego, trzeba najpierw wysłać smsa lub zadzwonić poprzez numer dostępowy InterGate. Otrzymałam tylko jedną odpowiedź o korepetycjach z matematyki – udziela ich student informatyki UJ. Cena za 60 min to 25zł i jak się dowiedziałam z maila, korepetycje maturalne nie kosztują więcej.

Biznes jest biznes
Kraków, ogłoszenie na słupie: pomarańczowy kolor (może ulotka powstała na fali poparcia dla demokracji ukraińskiej?) i optymistyczne hasło „nowa matura to nie tortura”. Zrywam karteczkę z adresem i telefonem do prowadzących kurs. Reklamują się dobrymi cenami, wysokim standardem nauczania i skutecznością oczywiście. Miły męski głos tłumaczy cierpliwie wszystkie zasady uczestnictwa w kursie. Pytam o matematykę. Ceny są różne w zależności od poziomu matury – kurs na matematykę „podstawową” trwa 50 godzin i kosztuje 250zł, a już „rozszerzona” 300zł za 60 godzin. –Możemy negocjować tę cenę, ponieważ jest uzależniona od ilości osób na kursie. Powinno być ich minimum 6, a jeśli przyjdzie więcej, kurs będzie tańszy. Język polski na poziomie rozszerzonym również kosztuje 300zł/60 godzin. Pytam o kadrę nauczycielską – otrzymuję zapewnienie, że kursy są prowadzone przez pracowników naukowych AGH i Politechniki Krakowskiej (doktorantów i doktorów) i że na pewno nie będą mnie uczyć studenci, ponieważ nie mają do tego uprawnień. – Gdyby się pani nie spodobał nauczyciel, źle tłumaczył lub cokolwiek innego, zawsze można go zmienić – zapewnia głos w słuchawce. Mówię, że jeszcze się muszę zastanowić i porozmawiać z koleżankami, na co pan odpowiada, że nawet nie muszę przychodzić do nich do biura w celu ustalenia daty rozpoczęcia kursu, bo on do mnie w każdej chwili przyjedzie. Lepiej, niż pogotowie... Sprawia wrażenie świetnie poinformowanego, zna daty matur, zaleca nawet szybkie przygotowanie do prezentacji maturalnej z języka polskiego. Generalnie „nasz klient nasz pan”.

Polski
Wpisuję w wyszukiwarce dwa słowa „matura korepetycje”, mogę wybierać strony spośród 70 tyś. wyników. Jedna ze stron - ogłasza się studentka czwartego roku psychologii, za godzinę korepetycji z języka polskiego na poziomie podstawowym i z dojazdem do ucznia bierze 25zł. Wysyłam do niej maila, bo nie jestem pewna, czy wyklucza możliwość przygotowania mnie do matury z polskiego na poziomie rozszerzonym.
Proponuje nieodpłatne spotkanie, na którym chce się zorientować, jakie mam wymagania, jaki materiał mnie obowiązuje, czy oczekuję pomocy w opanowaniu materiału, czy może w pisaniu pracy. Dopiero po takim spotkaniu ustaliłybyśmy częstotliwość korepetycji i ich cenę.

Chemia
Ogłoszenie studentki czwartego roku chemii Uniwersytetu Wrocławskiego, 20 zł za godzinę, podobno ma doświadczenie w nauczaniu, ale nie pisze nic o rodzaju korepetycji. Nie wiadomo, czy przygotuje mnie do egzaminu maturalnego. Wysyłam maila. Pisze, że może przygotować ucznia do matury, tylko nie wie, czy mu się spodoba jako korepetytor.

Matematyka
Na tej samej stronie studentka piątego roku matematyki Uniwersytetu Warszawskiego udziela korepetycji z zakresu „od gimnazjum po studia wyższe” i życzy sobie dokładnie 29,99 zł za godzinę (promocja? wyprzedaż?).

Ogłoszenia drobne
Częstochowska gazeta z ogłoszeniami. Ceny za korepetycje od 15 do 20 zł (przynajmniej te, które są podane). Lekcji udzielają głównie studenci i nauczyciele, w większości oferują dojazd do ucznia i szeroki zakres pomocy (matura, pisanie prac, referatów etc.).

Chemia 2
Uwagę przykuwa jedno z ogłoszeń pod hasłem „chemia” – ktoś oferuje praktycznie wszystkie rodzaje pomocy w nauce i naukowej, bo od korepetycji po pisanie prac dyplomowych. Pani korepetytorka z maturzystami spotyka się raz w tygodniu na dwie godziny (jedna – 20zł).

Angielski
Wybieram ogłoszenie „doświadczonej nauczycielki” pomagającej w zakresie szkoły podstawowej, gimnazjum, liceum, a także przygotowaniu do nowej matury i egzaminów. Dzwonię, pani jest uprzejma i informuje mnie, że lekcji udziela za 35zł/ 45min. Oferuje też dojazd do ucznia, cena jest niezależna od zdawanego poziomu.

Drugie ogłoszenie to anons studentki filologii angielskiej, która również udziela korepetycji maturalnych z dojazdem do ucznia. Sprawia wrażenie świetnie zorientowanej, podkreśla w rozmowie, że matura rozszerzona z angielskiego jest naprawdę trudna i wie, co konkretnie trzeba przygotować do egzaminu. Obiecuje odświeżenie podstaw i intensywną pracę, a to u niej kosztuje 20zł za godzinę.

Bilans zysków i strat
Uśredniając i zaokrąglając (reklamacji co do obliczeń od studentów i doktorów matematyki nie uwzględnia się) ceny za godzinę wybranych przeze mnie przedmiotów maturalnych wyglądają następująco:

Angielski - 27zł
Polski - 15zł
Matematyka - 20zł
Chemia - 20zł

Oczywiście, każdy mógłby znaleźć korepetycje po 15zł albo 50zł za godzinę, starałam się jednak brać pod uwagę różne ceny i formy (na kursie, albo prywatnie u nauczyciela). Aby w tej chwili móc się intensywnie przygotować do egzaminu maturalnego, musiałabym mieć po dwie godziny każdego przedmiotu w tygodniu. Płaciłabym za to 164zł tygodniowo! Zakładając, że do matury pozostało mniej więcej dziewięć tygodni, koszt mojego nieuctwa wyniósłby 1476zł. Za te pieniądze mogę mieć: tydzień w trzygwiazdkowym hotelu na Cyprze, malibu z mlekiem aż do matury – codziennie, 29 kart do telefonu za 50zł, 492 czekolady z orzechami, cztery pary nowych dobrych butów, nowe narty z wiązaniami i tak dalej i tak dalej...Na pytanie, czy lepiej uczyć się systematycznie, czy potem wydawać pieniądze na nadrabianie straconego czasu, każdy niech odpowie sobie sam...

Autor: Kinga

>